Menu główne
Strona główna
DODAJ samochód
SZUKAJ samochodu
Moto porady
Testy
Rajdy
o nas
Regulamin
Reklama
Kontakt
Gazeta
O nas
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta?
Załóż je sobie
Szukaj z Google
Google

Sonda
  Strona główna arrow Rajdy arrow Morscy górale
 
 
Morscy górale Drukuj E-mail
Kurier z 24.07.2002
Już po raz piąty Automobilklub Orski zorganizował na trasie między Sopotem a Gdynią górskie wyścigi samochodowe. Z czterech kierowców reprezentujących nasz region, którzy wybrali się nad morze, dwóch wróciło z pucharami, natomiast jeden może mówić o wielkim pechu. Nadmorska trasa, uchodząca w opinii kierowców za bardzo niebezpieczną, znów dała się im we znaki.

Błędy sędziowskie były przyczyną kraksy Marka Kozłowskiego na podjeździe treningowym Samochodowego Wyścigu Górskiego GRAND PRIX Sopot 2002. Na bardzo szybkim odcinku trasy jadące przed Kozłowskim auto zdefektowało i ciągnąc za sobą zasłonę dymną wyrzucało olej na trasę wyścigu. Mimo że kolejny uczestnik miał spore problemy z wyhamowaniem samochodu na śliskiej jezdni, sędziowie nie przerwali wyścigu. Jako następne na trasie pojawiło się audi w barwach Automobilklubu Lubelskiego.
– Na tym fragmencie trasy jechałem pełną „piątką”. Z hamowania nic nie wyszło, uderzyłem tyłem auta o barierę, samochód postawiło bokiem i wylądowałem na drzewie – relacjonował Kozłowski.

Dlaczego ludzie odpowiedzialni za zabezpieczenie trasy w porę nie ostrzegli kierowców – nie wiadomo; być może ich zdaniem olej na jezdni nie stanowił zagrożenia dla zawodnika i widzów. Wyścig przerwano dopiero po wypadku Kozłowskiego, który zamierza dochodzić swoich roszczeń za zaistniałą sytuację na drodze sądowej.
Pozostali lubelscy kierowcy mieli więcej szczęścia i dojechali cało do mety. Kolejne dwa zwycięstwa do kolekcji dorzucił Aleksander Michałowski, który tym razem nie narzekał na brak konkurencji w klasie N-1600. – Nareszcie muszę trochę popracować – komentował Michałek. Wygrał jednak zdecydowanie i warto podkreślić, że jest to jego szóste z rzędu (!) zwycięstwo w klasie w tym roku. Jeżeli równie dobrze pojedzie na najbliższych zawodach na Słowacji, będzie mógł już w sierpniu fetować sukces w końcowej klasyfikacji.


Z dwoma pucharami wrócił znad morza Mariusz Stec. W pierwszym dniu zawodów był wolniejszy od zwycięzcy grupy N – Janusza Jani.
– Najważniejsze są punkty, a dzięki drugiej lokacie znów ich parę przybyło – skwitował sytu-
ację Stec junior. W niedzielę lancer evo VI, którym jechał podczas pierwszego podjazdu wyścigowego, został wyhamowany przez sędziów, po tym, jak Jania uszkodził zawieszenie w aucie i na trasie znów pojawił się olej. Szczęśliwy dla Mariusza splot okoliczności dał mu psychiczny komfort jazdy, bowiem pozostali konkurenci nie stanowili większego zagrożenia. Dzięki temu zgotował ucztę dla oczu kibiców po wznowieniu zawodów, przejeżdżając trasę efektownymi uślizgami auta. Uzyskane czasy złożyły się na wysoką, czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej.
Andrzej Stachurski (AL) startując na wiekowym subaru legacy nie mógł konkurować np. z fordem escortem cosworth, ale piąte miejsce było w zasięgu Stachurskiego. W inaugurującej zawody rundzie tuż przed metą podjazdu wyścigowego przy ścięciu zakrętu po kontakcie z krawężnikiem uszkodzeniu uległa felga, przez co Stachurski musiał zwolnić i stracił kilka sekund. Wieczorem nasz zawodnik skorygował lekko skrzywione zawieszenie i następnego dnia już nic nie stanęło na drodze do wywalczenia piątego miejsca w grupie.

Z Sopotu: Łukasz Głowacki

Meta Samochodowy Wyścig Górski GRAND PRIX Sopot 2002


5. runda GSMP:

  • 1. Tadeusz Myszkier (A. Wielkopolski, ford escort) czas: 3.00,732,
  • 2. Tomasz Wywiał (A. Częstochowski, alfa romeo 155) +2,961 sek.,
  • 3. Piotr Bednarek (A. Kielecki, BMW E36 GTR) +5,016,
  • ...
  • 6. Mariusz Stec (A. Rzemieślnik, LGR As, mitsubishi lancer evo VI) +9,625 (2. gr. N),
  • 19. Aleksander Michałowski (A. Lubelski, PKO BP, honda civic) +27,506 (1. kl. N-1600, 7. gr. N),
  • 26. Andrzej Stachurski (A. Lubelski, subaru legacy) +33,306 (9. gr. A).
6. runda GSMP:

  • 1. Myszkier 3.00,681, 2. Wywiał + 2,247,
  • 3. Mariusz Woźniczko (A. Ziemi Kłodzkiej, ford escort) +5,855,
  • 4. Stec +8,063 (1. gr. N), 15. Michałowski +24,690 (1. kl. N-1600, 6. gr. N),
  • 19. Stachurski +28,122 (5. gr. A)


WIDOWISKOWO Mariusz Stec drugiego dnia pokazał publiczności bardzo widowiskową jazdę poślizgami. Fot. autor
fot. autor
BEZKONKURENCYJNY Aleksander Michałowski w czarnej hondzie jest wciąż najszybszy spośród zawodników w klasie N-1600. Fot. autor
fot. autor
 
< Poprzedni   Następny >
Partnerzy serwisu
 
 
© 2006 MAYA Design