Kurier z 19.05.2004
Twórcom fiata sieny i jego odmiany kombi o nazwie palio weekend nie zależało specjalnie na tym, aby ludzie podziwiali kształty i urodę tych aut, tylko ich użyteczność i dobrą, czyli niską cenę. I takie jest właśnie to auto.
Na wtórnym rynku stanowi dość ciekawą propozycję dla tych, którzy względy praktyczne stawiają ponad estetykę. Proste w utrzymaniu, pakowne i niestety, awaryjne. Plusem, oprócz atrakcyjnej ceny, jest niewątpliwie fakt, że wszystkie auta mają udokumentowaną przeszłość i pochodzą z polskich salonów Fiata.
Jeżdżące po Polsce sieny i palio weekend napędzają benzynowe silniki o pojemnościach 1.4 (70 KM), 1.6 (101 KM), a także szesnastozaworowy motor 1.2 (75 KM), który w 1999 roku zastąpił mniejszą z wymienionych wyżej jednostek. Trzeba przyznać, że nawet najsłabszy z nich pozwala na dość żwawą (i cichą, ponieważ Fiat zadbał o odpowiednie wyciszenie auta) jazdę, a ponadstukonny silnik 1.6 czyni ze sieny niepozorną z wyglądu wyścigówkę. Niestety, oba robią to kosztem dość wysokiego, jak na wielkość auta, apetytu na paliwo.
Stąd w wielu autach pojawiły się instalacje LPG, które pozwalają częściowo zredukować koszty. Szukając samochodu dla siebie, warto więc zwrócić na to uwagę, tym bardziej że nawet spora gazowa butla dosłownie ginie w przepastnym, pięciusetlitrowym bagażniku sieny. W palio weekend jest podobnie. Niestety, oprócz apetytu na paliwo, fiatowskie silniki lubią żyć własnym życiem – pływające obroty, niestabilna temperatura silnika to dość częste przypadłości, z którymi – jak mówią mechanicy – trzeba nauczyć się żyć. Tego stwierdzenia nie da się natomiast zastosować do równie częstych usterek alternatorów i przepalonych uszczelek pod głowicą, które nękają zwłaszcza właścicieli aut z silnikiem 1.4. Dobrze, że skrzynia biegów załącza biegi gładko i bez zgrzytów.
Wspominaliśmy już o olbrzymim wręcz jak na tę klasę bagażniku. Niestety, przedział pasażerski pozostał w swojej klasie. W wąskiej sienie cztery osoby jadą jeszcze w miarę wygodnie, pięć już się męczy. Kierowca auta nie będzie narzekał – oprócz zbyt małej ilości miejsca na nogi przy pedałach gazu i hamulca jego warsztat pracy jest raczej wygodny – siedzi dość wysoko, układ kierowniczy i hamulcowy pracuje bez zastrzeżeń, a deska rozdzielcza, choć bez wyrazu, jest przemyślana. Do twardości (dość zresztą trwałego) zawieszenia można się przyzwyczaić. Poziom wyposażenia nie jest zbyt wysoki. W uboższej wersji, oznaczonej jako EL, nie ma właściwie nic, w bogatszej – HL jest już i poduszka powietrzna, i centralny zamek, i elektryczne szyby. Chociaż producent na liście wyposażenia dodatkowego umieścił takie udogodnienia, jak np. elektrycznie sterowane lusterka, ABS, dwa airbagi i klimatyzację, to o tak wyposażonego fiata sienę lub palio weekend niezmiernie trudno – w końcu dla większości nabywców najważniejsza była cena auta. A ta jest równie ważna dla kupujących używaną sienę. Wydaje się, że mimo pewnych niedostatków auto jest propozycją godną uwagi.
Mariusz Mucha
CENY CZĘŚCI
oryginalne zamienniki linka sprzęgła 102 80 reflektor lewy 465 200 szyba czołowa 301 260 (Hanesco) klocki ham. – kpl. 188 90 filtr oleju 15 12 filtr powietrza 19 18 model z silnikiem 1.4 z 1996 roku
ZALETY WADY
- Wysoka awaryjność
- Nie najwyższa jakość wykonania
- Niezgrabna sylwetka
- Niski poziom wyposażenia standardowego
|  fot. autor | | | |
|