Kurier z 10.12.2003
Czy można połączyć oszczędną jazdę z dobrą dynamiką silnika i osiągami auta? Jak najbardziej tak. Z powodzeniem udowadniają to nowoczesne silniki diesla, o czym przekonałem się w czasie testu renault megane II z silnikiem 1.9 dCi.
120 koni drzemiących pod maską silnika jest zawsze gotowe do zapierającego dech w piersiach galopu. 10,5 sekundy do setki – takim wynikiem w sprincie ze startu zatrzymanego mogły jeszcze nie tak dawno pochwalić się wyłącznie samochody z dużymi benzynowymi motorami. Teraz dla nowoczesnego diesla z układem common rail i turbosprężarką nie stanowi to najmniejszego problemu. Ale tak prawdę mówiąc, nie to robiło największe wrażenie podczas jazdy testowym megane. O wiele bardziej przyjemniejsza była dynamika na wyższych biegach, a tych do dyspozycji kierowcy oddano sześć. Od razu dodam, że szósty bieg znakomicie sprawdza się na długich trasach, szczególnie podczas szybkiej jazdy autostradami, zapewniając niskie zużycie paliwa. Tymczasem przyśpieszenie na czwórce z 60 do 100 km/h zajmowało ok. 7 sekund, a na piątce z 80 do 120 km/h nieco powyżej 10 sekund. To znakomite osiągi ułatwiające wyprzedzanie i jednocześnie podnoszące bezpieczeństwo wykonywania takich manewrów.
Jak przystało na diesla, megane pomimo dobrych osiągów zadowalało się bardzo niewielkimi ilościami paliwa. Producent obiecuje przy spokojnej i płynnej jeździe uzyskać 4,4 litra na 100 km. W czasie testu odnotowałem średnie spalanie na poziomie 5,2 l, co jest naprawdę dobrym rezultatem.
Niestety, 120-konny diesel megane II ma jedną wadę, a mianowicie cenę. Silnik 1.9 dCi dostępny jest jedynie w wersjach z bogatszym (w tym wypadku luxe dynamique) wyposażeniem, a to kosztuje co najmniej 75 300 zł. Owszem, w zamian uzyskujemy auto z 6 poduszkami powietrznymi, elektrycznie podnoszonymi szybami przednimi i tylnymi, elektrycznie sterowanymi lusterkami bocznymi, klimatyzacją manualną, radiem z CD i kartą hands free. Dla kogoś, kto ceni sportowe osiągi silnika z pewnością będzie to dobra oferta. Jeśli jednak nastawi się na oszczędną jazdę, to powinien wybrać auto z 80-konnym dieslem 1.5 dCi. Takie auto będzie z pewnością mniej dynamiczne i trochę gorzej wyposażone, ale za to oszczędne i kosztujące o prawie 14 tys. zł mniej.
Przyznam się, że sylwetka megane II w wersji hatchback przestała już budzić u mnie mieszane uczucia. Z pewnością auto już się opatrzyło. Wciąż jednak nie mogę zmienić swojego nastawienia do karty hands free, którą otwiera się samochód. Nie trzeba wcale jej wyciągać z kieszeni, wystarczy po prostu chwycić ręką za klamkę i otworzyć drzwi. Nie musimy jej także wkładać do gniazda na konsoli centralnej, by uruchomić silnik. Wystarczy wcisnąć sprzęgło i nacisnąć odpowiedni guzik startu obok tegoż gniazda.
W teorii brzmi to doskonale. W praktyce jest jednak nieco gorzej. Kilka razy zdarzyło mi się, że auto nie rozpoznało karty i drzwi otworzyłem dopiero naciskając guzik na karcie (dałbym królestwo za dobre oznakowanie funkcji przycisków, gdyby ktoś je zrobił). Rozpoznanie karty nie zawsze oznaczało też, że komputer umożliwi uruchomienie silnika, co oznajmiał stosownym komunikatem na wyświetlaczu. W takim wypadku pozostawało tylko włożyć ją do gniazda.
Kolejną niespodzianką były palące się światła przy progach w drzwiach. Początkowo myślałem, że nie domknąłem drzwi. Dopiero później dowiedziałem się, że włączają się, jeśli nie są dobrze domknięte pokrywy schowka w podłodze pod nogami pasażera.
I właśnie takie drobnostki potrafiły zepsuć przyjemność z jeżdżenia megane II z mocnym 120-konnym silnikiem diesla. W sumie można byłoby je wybaczyć, ale jak wydaje się na auto ponad 70 tys. zł, to właśnie takie drobnostki są denerwujące.
Krzysztof Nalewajko
DANE TECHNICZNE
wymiary dł./szer./wys. 4209/1777/1457 rozstaw osi (mm) 2625 pojemność bagażnika (l) 330 silnik 1.9dCi moc (KM/obr./min) 120/4000 mom. obr. (Nm) 300/2000 osiągi przys. 0 – 100 km/h 10,5 V max km/h 167 spalanie (l/100 km) miasto 7,1 trasa 4,4 średnie 5,4 cena w zł 75 300
|  fot. autor | | | |  |
|